"Gdyby ludzie zamieszkujący planetę, na której nie kwitną kwiaty, mogli je poznać, stwierdziliby, że my, ziemianie, musimy chyba szaleć z radości, mając je wciąż wokół siebie".
Iris Murdoch

niedziela, 5 grudnia 2010

Pamiętnik, kartka nr 6

     Poznałem ostatnio wiele pań o pięknych włosach. Spenetrowałem już prawie całą wystawę farb do włosów. Pokonałem objawy oczopląsu. Przestały mi się mieszać rodzaje dezodorantów czy kremów, wiem już gdzie leży zapach „japoński ogród”.

     Doświadczyłem przerażenia. Wywaliłem gigantyczną, sięgającą prawie sufitu, wieżę papieru do nosa. Serce na chwilę stanęło, przerażone widokiem lawiny spadających i rozwalających się pudeł na zapleczu. Na szczęście miałem na co zwalić ów mój brak doświadczenia i pewnego rodzaju wyczucia. Owszem, zostać przygaszony stertą papieru, to jest coś, na co czeka się latami. Serce z tego się teraz cieszy.

     A dookoła galerii chodziło sobie serce, i rozum. Dziewczynom nie było wiele trzeba. Prawie automatycznie zaczęły się wzajemnie zwierzać, który to z dziwacznych stworów jest bardziej a to romantyczny, a to przystojny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz