Każda kolejna chwila coraz bardziej mnie pociesza. Nie dalej jak we wtorek, autobus komunikacji miejskiej chciał zjeść moją nogę. Koleżanka zapytała:
- No ale chyba nie zjadł? :D
Obyło się na tym, iż podarły się moje jedyne bucior ki, a teraz drepczę po świecie z butach o rozmiar za dużych :D co przy moim 46 wygląda bajecznie. Rozmyślania na ten temat zakończę słowami:
-eeej... a to żarłok!!!!
A dziś, dziś całkiem przypadkowo zaspałem na pierwszą lekcję :D więc nie poszedłem również na drugą. postanowiłem w tym czasie w końcu się ogolić. Po wejściu do szkoły, okazało się że z dwóch pierwszych godzin byliśmy zwolnieni , jakaż była moja radość .
W myśl słów pani od fizyki „Jak zaczynam, to kończę” i ja zażegnam ten post z lekką pustką w głowie, sam będąc ciekawym, czego jeszcze dzisiaj zdołam nie zrobić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz