"Gdyby ludzie zamieszkujący planetę, na której nie kwitną kwiaty, mogli je poznać, stwierdziliby, że my, ziemianie, musimy chyba szaleć z radości, mając je wciąż wokół siebie".
Iris Murdoch

niedziela, 6 marca 2011

Pamiętnik kartka nr 12


     Szedł człowiek ulicą, a ulica była inna niż zawsze. Ludzi jak by więcej, na bazarach jak by bardziej kolorowo. Wiosna atakuje, cieszę się z tego.

     Należy reprymendy udzielić własnym przyzwyczajeniom. Kiedy popełnia się czyn, który wprawia niby prosty krok w nawet nie sinusoidalne wariacje, wtedy trzeba dokonać analizy. Zwykło się było uważać, iż analizowanie własnych występków to rzecz po prostu niegodna czasu. Jednakże, kiedy pewne dylematy powracają jak kabiny paternosteru* fakty należy poddać ocenie. Poddaję. Wyników nie podam, to rzecz nazbyt osobista.

     Pierwszy raz w życiu nie udało mi się złapać stopa. To dziwne, nie wprawiło mnie to jednak w rozczarowanie. Z należytym spokojem przyjąłem to zdarzenie, które zapamiętam. Począłem jednak rozmyślania nad tym, dlaczego Polacy coraz rzadziej chcą sobie pomagać nawzajem. Smutne wnioski. Smutne bo bardzo oczywiste.

     Wiele radości sprawiają mi moi bliscy znajomi. Moje chaotyczne myśli dojrzały światła, się naprawiło. A na klawiaturze zielona plama farby. A czy ktoś wspominał, że domalowałem do towarzystwa żółtych kropek?

*paternoster

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz