"Gdyby ludzie zamieszkujący planetę, na której nie kwitną kwiaty, mogli je poznać, stwierdziliby, że my, ziemianie, musimy chyba szaleć z radości, mając je wciąż wokół siebie".
Iris Murdoch

niedziela, 27 marca 2011

Pytania...,pytania


     Galopem przemierzać krainę myśli. Nie być świadomym, którą ścieżkę obrać. Czuć miarowy i jednostajnie gwałtowny ruch wierzchowca. Czuć nawet zapach wymyślonych świerków. Usiąść przy ciepłym ogniu i w myślach pogrążyć się w zamyśleniu. Utopić się, jednocześnie łykając spokojnie powietrze.

     Jak ważne są pytania! Często boimy się o coś zapytać. Pomożesz mi? Duma zjadła możliwość takiego zapytania. Sztuczna mania „pana i władcy” odcina nas od patrzenia na świat z delikatnością. Syndrom pana hrabiego! Objęty banicją, pozbawiony środków do życia opuszcza w pośpiechu swój rodzinny ląd. Pomoc bezinteresownego sługi, który swoją pracą w porcie pracuje na podupadającą na zdrowiu rodzinę Hrabiego. Pan możności pragnący hrabia nie potrafi powiedzieć dziękuję. Nie potrafi dokonać jednego najprostszego gestu wdzięczności. Zjadło go posiadanie urojonego już hrabiostwa. Duma czy wykrzywione urojenia?

     Obserwując świat, można czasami zauważyć pogiętą od ognia plastykową butelkę. Powiedzenie co nie zabije to wzmocni. Nadawanie słowom znaczenia. Ogień, nie zabija od razu, parzy wielce. Popieli wpierw naskórek, parzy. Trawi po woli kolejne członki już ciała. Dokonuje się deformacja istoty. Wielu ludzi, których widziałem, byli jak powyginane butelki. Mało to mądre, jednak czasami tak bywa. Nie o to chodzi. I kiedy człowiek ma okazję poprawić swoją formę, powrócić do swojego wymarzonego już i trzymanego jedynie w pamięci obrazu – formy, neguje tajemne pragnienia bycia czymś lepszym. Czymś. Czymś. Czymś.

     Trochę się powyginało na świecie. Świat sobie rozpalił ogromne ognisko, wielce gorące. Masowo, przytłaczająco wręcz, dokonuje się wyginanie, wyginanie tego i tych. Wszystko się wygięło, nawet jeżeli ktoś twierdzi, że mało. Mało, to już jednak zapoczątkowany proces deformacji.

     Pytanie, kim jestem? Jestem bierny? Jestem Czynny? Czynny na tak? Czynny na nie? Pytania… więcej banalnych pytań. Więcej banalnych odpowiedzi. Siatka zbudowana z banalnych odpowiedzi. Siatka to już coś… Siatkę już można wziąć pod lupę przemyśleń.

     Pytania… Nie bójmy się pytać. Rozważne pytanie… Kogo zapytać, to ważne. Szukać trzeba, i żyć światem pytań. Może to już paranoje, nie, to codzienność. Miliony pytań codziennie. Miliony odpowiedzi, a choćby jedna.

1 komentarz:

  1. MałaCzarna :)29 marca 2011 23:52

    Pytania niby banalne, ale przecież dosyć ważne. Jak pytam, to znaczy, że szukam prawdy. A to już połowa sukcesu. Nie na wszystkie pytania jest nam dane poznać odpowiedź. Ale nawet jeśli jej nie poznamy, może zrodzić się przy okazji całkiem inna, ale równie ważna refleksja. :)

    OdpowiedzUsuń